Minister sprawiedliwości chce praktycznej nauki prawa w szkołach
Być może już niedługo uczniowie szkół średnich będą musieli się zmierzyć z nowym przedmiotem. Krzysztof Kwiatkowski chciałby, aby nastolatkowie obowiązkowo uczyli się prawa. Resort sprawiedliwości zwrócił się już w tej sprawie do MEN. Minister mówił o pomyśle w czasie zajęć w ogólniaku Uniwersytetu Łódzkiego.
Wprowadzenie nowego przedmiotu to próba przeciwdziałania prawnemu wykluczeniu Polaków. Jak tłumaczy Kwiatkowski, pilotażowy program w tym zakresie został już zakończony. Młodzi łodzianie dowiedzieli się m.in. jak otrzymać zwrot pieniędzy od ubezpieczyciela w razie wypadku czy dochodzić uprawnień z tytułu gwarancji. W sumie przez kilka miesięcy poznali najpotrzebniejsze przepisy. Według uczniów, takie zajęcia są potrzebne i ciekawe.
Podobnie ma być w całej Polsce. Pismo w tej sprawie trafiło już do szefowej resortu edukacji. – Mam nadzieję, że (…) pozytywnie rozpatrzy nasz wniosek, żeby w przyszłości takie zajęcia były obowiązkowe w szkołach średnich – powiedział minister sprawiedliwości.
Kwiatkowski już wcześniej wspominał o pomyśle. Jednak rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej mówił, że resort nie widzi potrzeby wprowadzania nowego przedmiotu. – Zmieniliśmy niedawno w gimnazjach i szkołach średnich podstawę programową. Nowa wskazuje już, że uczniowie mają zdobywać podstawową wiedzę prawną – przekonywał Grzegorz Żurawski.
Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości wspierają prawnicy. – Ludzie kończą szkoły i nie wiedzą, jak zawrzeć umowę z operatorem komórkowym czy nawet kredytową – tłumaczył w maju w „Rzeczpospolitej” Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych. To właśnie specjaliści mają prowadzić część spotkań z uczniami.
Minister Kwiatkowski chciałby, by nowe zajęcia zaczęły obowiązywać od roku szkolnego 2012/2013.
Autor: Juliusz Mroziński
Tekst pochodzi z edusiec.pl











